Pracujemy z duńskim sortem od kilkunastu lat i jedno powtarzamy klientom najczęściej: jakość beli nie bierze się z powietrza. Bierze się z konkretnego łańcucha, który zaczyna się na ulicy w Aarhus albo Odense, a kończy na naszym magazynie pod Złocieńcem. Dania ma ten łańcuch poukładany lepiej niż większość Europy. To nie marketing, to po prostu sposób, w jaki ten kraj zbiera i przetwarza tekstylia.
W tym wpisie prowadzimy Cię przez całą trasę. Bez upiększania, z liczbami tam, gdzie liczby są dostępne, i z uczciwą informacją skąd te liczby pochodzą.
Etap pierwszy: zbiórka, czyli skąd w ogóle bierze się ten towar
Duńczyk, który ma w szafie sweter, którego nie nosił od pół roku, ma kilka opcji. Może wrzucić go do ulicznego kontenera na tekstylia, oddać w sklepie charytatywnym albo przekazać organizacji, która podstawia worki pod dom. W praktyce wszystkie te drogi prowadzą do jednego miejsca: do dużych organizacji zbiórkowych.
I tu pierwsza ważna liczba. 93% zbiórki tekstyliów w Danii realizują tradycyjni kolektorzy: Czerwony Krzyż (Danish Red Cross), UFF, Trasborg oraz Kirkens Korshaer. To dane z raportu Danish Waste Association i Danish EPA z 2016 roku. Gminne firmy odpadowe dopiero od niedawna wchodzą na ten rynek, więc gros materiału przechodzi przez ręce organizacji, które robią to od dekad.
Trasborg, z którym branża pracuje od lat, działa od 1917 roku. To nie jest startup, który wczoraj postawił kontener przy markecie. To firma, która sortuje odzież dłużej, niż istnieje większość europejskich państw w obecnych granicach. Doświadczenie zbiórkowe przekłada się bezpośrednio na jakość tego, co później ląduje w beli.
Perspektywa LIDER
Dlaczego o tym piszemy? Bo źródło zbiórki to pierwszy filtr jakości. Kiedy odzież zbiera organizacja z dziesięcioleciami doświadczenia, już na wejściu odsiewa się rzeczy niebezpieczne i zupełnie zniszczone. Towar z takiego źródła wchodzi do sortowni czystszy. My pracujemy z duńskim łańcuchem właśnie dlatego, że ten pierwszy filtr jest tu naprawdę solidny.
Etap drugi: dokąd faktycznie płynie zebrana odzież
Tu robi się ciekawie, bo zebrana odzież nie idzie jednym strumieniem. Rozdziela się na trzy. Najlepszy obraz daje pełne mapowanie przepływów tekstyliów wykonane przez Danish EPA (Miljostyrelsen).
Z 36 000 ton selektywnie zebranych tekstyliów (dane za 2016 rok):
- 21 800 ton zostało wyeksportowane poza Danię
- 10 600 ton wróciło do Duńczyków przez sklepy second hand, czyli reuse lokalny na miejscu
- około 7 600 ton wymieniono bezpośrednio między ludźmi: w rodzinie, między znajomymi, przez platformy
Widać tu jasno, że największa część strumienia idzie na eksport. To naturalne, bo Dania ma stosunkowo niewielką liczbę ludności, a generuje dużo dobrej jakościowo odzieży. Krajowy rynek second hand nie wchłonie wszystkiego, więc reszta rusza w świat. Część tego eksportu trafia do Polski. Nie podamy konkretnego tonażu Dania do Polski, bo takiej rozdzielnej statystyki publicznie nie ma, ale strumień istnieje i to nim między innymi płynie nasz towar.
Warto dodać jeszcze jeden kontekst infrastrukturalny. Dania ma tylko jedną dużą sortownię o pełnym zakresie. Dla porównania Polska dysponuje zdolnościami sortowniczymi rzędu około 200 000 ton rocznie, Holandia około 234 000 ton (dane za 2020 rok, Danish EPA i Fashion for Good). To dlatego sporą część duńskich tekstyliów eksportuje się do ręcznego sortowania, a Trasborg jest tu wyjątkiem, bo sortuje szczegółowo na miejscu w Danii i dopiero potem reeksportuje gotowy, posortowany towar.
Etap trzeci: sortownia, gdzie z chaosu robi się porządek
To serce całego procesu. Worek pełen przypadkowych ubrań wchodzi do sortowni i wychodzi z niej rozpisany na kategorie, jakości i przeznaczenie. Brzmi prosto, ale to robota wymagająca tysięcy decyzji dziennie, podejmowanych ręcznie przez doświadczonych pracowników.
Standard branżowy, który opisuje Eurotex, wygląda następująco. Sortowanie ma trzy kroki, w których odzież rozdziela się na 14 grup towarów w czterech poziomach jakości. Najpierw idzie sortowanie pierwotne, czyli zgrubny podział na duże kategorie. Potem sortowanie drobne, które precyzyjnie klasyfikuje sztuki na cream, klasę A, klasę B i niżej.
Ale na tym się nie kończy. Po podstawowej gradacji następuje tak zwana głęboka kategoryzacja, która potrafi rozbić towar na ponad sto podkategorii: osobno koszule męskie, osobno sukienki letnie, osobno jeansy, osobno kurtki zimowe. Do tego dochodzi dopasowanie pod konkretny rynek docelowy, bo inny asortyment ma sens dla kraju z ciepłym klimatem, a inny dla Polski z czterema porami roku.
Na samym końcu odzież trafia pod prasę hydrauliczną, która zbija ją w zwartą belę, i przechodzi kontrolę jakości przed załadunkiem do kontenera. Dopiero wtedy bela rusza w trasę.
Co to znaczy dla Ciebie
Im więcej kroków sortowania, tym pewniejsza zawartość beli. Sort z duńskiej sortowni przechodzi przez wszystkie te etapy, dlatego kiedy zamawiasz konkretną kategorię, wiesz co dostaniesz. To różnica między towarem przepuszczonym przez trzy kroki klasyfikacji a worem przesypanym z miejsca na miejsce.
Dlaczego duński materiał wchodzi do sortowni w lepszym stanie
To nie kwestia szczęścia, tylko kultury konsumpcji. Tu znów mamy twarde dane z Danish EPA, tym razem z raportu o przepływach tekstyliów za 2018 rok.
Przeciętny Duńczyk zużywa 16 kg odzieży rocznie i kupuje 13,2 kg nowych tekstyliów. Konsumpcja odzieży w Danii jest o 35% wyższa niż średnia światowa. Brzmi jak coś złego, ale dla branży second hand to dobra wiadomość. Wysoka konsumpcja oznacza wysoką rotację, a wysoka rotacja oznacza, że ludzie oddają ubrania mało noszone, często niemal nowe, a nie zdarte do końca.
Potwierdza to struktura tego, co dzieje się z duńskimi tekstyliami po zebraniu. Według danych UFF Denmark i Mepex za 2018 rok aż 84,8% zebranego strumienia idzie do ponownego użytku (reuse), tylko 8,8% do recyklingu materiałowego, 1,1% to odpad tekstylny, a pozostałe 5,3% to inne kategorie odpadów. Tak wysoki udział reuse to najlepszy dowód na dobry stan oddawanej odzieży. Gdyby była zdarta, szłaby do recyklingu albo na śmieci, nie do ponownego noszenia.
Sam Trasborg podaje, że u nich tylko około 7% zebranej odzieży nie nadaje się do reuse ani recyklingu i trafia na odzysk energetyczny. Reszta wraca do obiegu. Cel firmy to Zero Waste i te liczby pokazują, że nie jest to puste hasło.
Cztery klasy jakości, które wychodzą z sortowni
Skoro wspomnieliśmy o czterech poziomach jakości, warto je rozpisać. To branżowa gradacja, którą opisuje między innymi US Dynamics oraz Indetexx, i którą rozpoznasz na każdej beli.
| Klasa | Stan | Co to znaczy w praktyce |
|---|---|---|
| Cream | Jak nowe | Markowe, modne, zero lub minimalne ślady, często z metkami |
| Klasa A | Lekko używane | Aktualne fasony, drobne ślady noszenia |
| Klasa B | Widoczne zużycie | Starsze fasony lub wyraźniejsze ślady, ciągle nośne |
| Klasa C | Mocno zużyte | Do upcyklingu lub celów przemysłowych |
Klasyfikuje się po stanie technicznym, aktualności mody, profilu marki i składzie włókien. Sama smietanka, czyli cream, to w europejskim strumieniu zwykle góra 5 do 10% posortowanego towaru (dane Fashion for Good i Circle Economy za 2022 rok). Mało wagowo, ale to ta część generuje najwyższe ceny, rzędu 4,50 do 6 EUR za kilogram. Dla porównania dół nadających się do noszenia rewearables potrafi schodzić do 0,77 EUR za kilogram. Różnica sześcio, siedmiokrotna między dnem a topem tego samego strumienia.
Etap ostatni: bela rusza do Polski
Gotowa, sprasowana i opisana bela ląduje w kontenerze i jedzie. Z duńskiej sortowni do polskiego magazynu to relatywnie krótka trasa, bo jesteśmy sąsiadami przez Bałtyk. To jeden z powodów, dla których duński sort ma sens logistyczny: blisko, sprawnie, bez przeładunków przez pół świata.
Kiedy bela dociera do nas, łańcuch się domyka. Towar, który kilka tygodni wcześniej wisiał w szafie w Aalborgu, leży gotowy do wysyłki do sklepu w Kielcach, Poznaniu czy Rzeszowie. I dokładnie dlatego lubimy ten temat. Nie sprzedajemy worka znikąd. Sprzedajemy odzież z konkretnego, transparentnego systemu, którego każdy etap potrafimy nazwać.
Cały łańcuch w pięciu krokach
1. Zbiórka przez organizacje charytatywne (93% rynku DK). 2. Rozdział strumienia: eksport, reuse krajowy, wymiana C2C. 3. Sortowanie w trzech krokach, 14 grup, 4 klasy jakości. 4. Prasowanie w belę i kontrola jakości. 5. Transport do Polski. Każdy z tych etapów znamy i potrafimy o nim opowiedzieć.
Dlaczego transparentność tego łańcucha ma znaczenie
Branża odzieży używanej bywa nieprzejrzysta. Kupujesz belę i czasem trudno powiedzieć, skąd realnie pochodzi, kto ją sortował i co jest w środku. My idziemy w drugą stronę. Pokazujemy źródło, bo dobre źródło to nasz najlepszy argument.
Dania daje nam trzy rzeczy naraz. Po pierwsze, solidną zbiórkę przez zaufane organizacje. Po drugie, kulturę konsumpcji, w której ludzie oddają ubrania w dobrym stanie. Po trzecie, uporządkowany system sortowania, który nie zostawia miejsca na przypadek. Kiedy te trzy elementy się spotykają, na końcu wychodzi bela, której nie wstyd postawić na magazynie.
Skandynawski porządek nie jest sloganem. To realna przewaga, którą widać w każdej dostawie. I to właśnie ten porządek przekładamy na Twój sklep.
Chcesz towar z łańcucha, który znamy od początku do końca?
Zadzwoń lub napisz. Opowiemy skąd dokładnie pochodzi konkretna kategoria, jak była sortowana i czego możesz się po niej spodziewać. Z nami nie kupujesz w ciemno.
Skontaktuj się z namiKrótkie podsumowanie trasy
Droga sortu z Danii do Polski to nie jeden skok, tylko kilka starannie poukładanych etapów. Zaczyna się przy ulicznym kontenerze i u organizacji charytatywnej, przechodzi przez sortownię, gdzie odzież dzieli się na klasy jakości, kończy na sprasowanej beli w kontenerze jadącym na południe. Liczby z duńskich raportów (36 000 ton zbiórki, 84,8% reuse, 93% przez tradycyjnych kolektorów) pokazują, że to system uporządkowany i powtarzalny.
Dla Ciebie jako odbiorcy to oznacza jedno: kupując duński sort, kupujesz towar z przewidywalnego źródła. Im lepiej rozumiesz tę drogę, tym świadomiej dobierasz kategorie pod swój sklep.
Źródła
Dane przytoczone w artykule pochodzą z najnowszych publicznie dostępnych, pełnych opracowań. Tonaże duńskiej zbiórki bazują na danych za rok 2016 i 2018, ponieważ to ostatnie kompletne mapowania przepływów tekstyliów opublikowane przez Danish EPA.
- Danish EPA / Miljostyrelsen, "Mapping of textile flows in Denmark" (2018): mst.dk oraz pełny raport PDF
- Danish Waste Association / Danish EPA, "Textiles: from waste to resources in Denmark" (2016): cirkulaer.dk PDF
- UFF Denmark / Mepex, "Textile Transparency Report" (2018): uff.dk PDF
- Trasborg, dane o zbiórce i reuse: trasborg.dk
- Eurotex, proces sortowania (3 kroki, 14 grup, 4 klasy): eurotexglobal.com
- US Dynamics, standardy gradacji odzieży używanej: us-dynamics.com
- Fashion for Good / Circle Economy, "Sorting for Circularity Europe" (2022): fashionforgood.com
Masz pytania o pochodzenie naszego towaru albo o konkretną kategorię sortu? Skontaktuj się z nami - chętnie przejdziemy z Tobą przez cały łańcuch i pomożemy dobrać towar dopasowany do Twojego sklepu.